Re: w jakiej książce znajdę….???

jeepwdyzlu napisał:

> Proponuję w tym wątku podzielić się swoją wiedzą na temat wydawnictw historyczn

> ych, które macie, znacie czy czytaliście – i które możecie polecić…

>

> Może podpowiecie mi wartościowe pozycje w kilku kwestiach…

> -Wojna zimowa 1939/1940. Znam Trottera Mroźne piekło i Wojnę zimową Wojciecha C

> ieśli…

> ale ciągle czuję niedosyt…

Trottera też znam; pozycja dobra na początek, gdy się wie niewiele. Trzęsienie ziemi nadejdzie, gdy książka Erkki Hautamaeki ujrzy światło dzienne w jakimś języku poza-skandynawskim. Wtedy historię XX-lecia i II W.Św. trzeba będzie pisać od nowa.

> -Faszyzm we Włoszech i Mussolini. Znam biografię M pióra Paolo Monelliego ale w

> styd przyznać tylko tyle…

Na temat Mussoliniego coś kiedyś czytałem,ale to było bardzo dawno. Z krótkiej notatki prasowej wiem, że pod koniec I W.Św. był na żołdzie MI-6.

> -Historię przedwojennej „Dwójki” – czytałem – niestety tylko Andrzeja Pepłoński

> ego Wojnę o tajemnicę…

Pepłoński już jest przestarzały, w ogóle nie uwzględnia radiowywiadu na odcinku sowieckim (temat leży odłogiem, zaczął go Grzegorz Nowik „Zanim złamano Enigmę”, ale to wojna 1920; dalsze buńczuczne zapowiedzi spotkały się z kontrą Marka Grajka (polecam jego monografię nt. Enigmy; weryfikuje wiele utartych bzdur).

Polecam Ken Kotani „Japanese Intelligence in WW2”; historia dziurawa, co przyznaje sam autor, ale to pierwsze tak obszerne ujęcie tematu. Autor wyjaśnia też, dlaczego. Książka rzuca poza tym światło na, hm, pewne aspekty kuchni politycznej w Japonii.

> -Awantura z Hessem – arcyciekawa kwestia ale najciekawsze rzeczy przeczytałem w

> dziesiątkach rozproszonych miejsc… Może jest gdzieś to zebrane…

>

Jest: Picknett-Prince-Prior „Double Standards. The Rudolf Hess cover-up”. Pierwsze wydanie 2001, są późniejsze.

> Czytam również po angielsku….

Jest poza tym wiele artykułów przyczynkowych, sam też mam trochę, ale to raczej innym kanałem 🙂

>

> Sam również służę pomocą – zwłaszcza w kwestiach wojny Niemiec z sowietami, uzb

> rojenia, wojen napoleońskich i I wojny…

>

> Zatem – dopisujcie w tym wątku własne poszukiwania….

> Pozdrawiam

> jeep

Jeszcze jedno: trzeba łypać okiem na publikacje w języku francuskim. Oni nie mogli pisać, bo nie mieli archiwów. Dopiero za Jelcyna odzyskali parę pociągów swoich archiwaliów. Polecam Thierry Wolton „Le grand recrutement”, o tym, jak Sowieci działali przed wojną we Francji jak u siebie; wiele późniejszych afer szpiegowskich miało wtedy właśnie swój początek. Francja była też rozsadnikiem szpiegostwa na Wyspy i USA.

W każdym razie bez rozeznania „francuskiego podwórka” nic nie będzie zrozumiałe, np. powiązania „czwórki z Cambridge” z Francją, a konkretnie sekretarzem Daladiera. Złowieszcza działalność Pierre’a Cot, ministra lotnictwa w latach 30-ych, bardzo wpływowej osoby, laureata Nagrody Stalinowskiej z 1952 r. Sowieci mieli na garnuszku całą prasę francuską łącznie z agencją Havas.



Socjaldemokracja to nie jest socjalizm plus demokracja. To jest kapitalizm plus lęk przed socjalizmem.

Krzysztof Mroziewicz