Re: Tunele czasoprzestrzenne – Kip Thorne

cd fragmentów artykułu ….teraz.. o przewidywaniach Kip Thorne’a

[„…Rozmowa z Kipem Thorne’em.

Piotr Cieśliński: Kiedy zdecydował pan, że będzie badaczem czarnych dziur?

Kip Thorne: Jako dziecko marzyłem o tym, żeby być kierowcą pługu śnieżnego. W Górach Skalistych, gdzie się urodziłem, było mnóstwo śniegu zimą, więc taki pług mógł usypać wysoką górę! Kiedy jednak mama wzięła mnie na wykład o Układzie Słonecznym, postanowiłem zostać astronomem. A gdy miałem 14 lat, przeczytałem książkę „One, two, three… Infinity” George’a Gamowa, radzieckiego astrofizyka, który uciekł na Zachód. I zakochałem się w astrofizyce.

Często się pan zakłada. Na co teraz by pan postawił milion dolarów?

– W ciągu najbliższych dwóch lat – to moja prognoza – po raz pierwszy zarejestrujemy fale grawitacyjne, które będą wzbudzone przez zderzające się czarne dziury. Przy odrobinie szczęścia to może stać się jutro. W takiej kolizji prawie nie ma emisji fal elektromagnetycznych – całą energię zabierają fale grawitacyjne. Wygląda to jak sztorm na morzu, ale morzem jest przestrzeń, która nas otacza. Byłem jednym z trzech fizyków, którzy na początku lat 80. zeszłego wieku zaczęli obmyślać projekt detektora takich fal.

Długo to trwało.

– Dopiero co powstały niezwykle precyzyjne lasery do pomiaru odległości. Fala grawitacyjna wywoła na Ziemi tylko nieznaczne rozciąganie przestrzeni – ramiona detektora LIGO, które mierzą kilka kilometrów, wydłużą się o ledwie jedną tysięczną średnicy jądra atomu. A jądro jest 100 tys. razy mniejsze od samego atomu. I taką zmianę trzeba wykryć. LIGO otwiera całkiem nowe okno do obserwacji Wszechświata. W najbliższych kilku latach, kiedy detektor osiągnie projektowaną czułość, będzie miał zasięg kilku miliardów lat świetlnych – z takiej odległości będzie wykrywać zderzenia czarnych dziur, gwiazd neutronowych, może nawet czarnej dziury ze struną kosmiczną.

A cóż to za struna?

– Hipotetyczny twór, który mógł powstać tuż po Wielkim Wybuchu, gdy gwałtownie spadała temperatura Wszechświata. W tym sensie przypomina pęknięcie w lodzie, powstające, gdy woda zamarza. Tyle że jest to defekt samej próżni. Naprawdę zazdroszczę młodym fizykom, którzy teraz zaczynają karierę lub dopiero idą na studia. ?.?]