Re: Sny o potedze

stanek015 napisał(a):

> Takiej

> możliwości nie ma uczeń ani student, ponieważ stawianie kłopotliwych pytań nau

> czycielowi, wykładowcy stawia go z góry na przegranej pozycji. Podobną postawę

> przyjmujesz i Ty gdy brak Ci argumentów na poparcie swojej racji najlepiej kogo

> ś wyzwać nieukiem!

Ma jak najbardziej. Kiedy byłem studentem moje pytania jak i moich kolegów były

traktowane przez nauczycieli bardzo poważnie. W ogóle to mi się ta cała obecna sytuacja

nie chce w głowie pomieścić. Ja zawsze traktowałem ludzi uczących fizyki czy matematyki

z wielkim szacunkem i uznaniem dla ich wiedzy. Nawet mi przez głowę nie przeszło, że

coś w podręczniku może być źle. Do dylatacji czasu i calej teorii względności człowiek

podchodził jak do ołtarza, na kolanach. Tacy ludzi jak Newton, Maxwell czy Einstein

to byli bogowie.

A dziś byle guwniasz z liceum wypisuje bzdury na różnych forach wyśmiewając całą fizykę.