Re: śmieszny paradoks

neuroleptyk:

> „Najmniejsza liczba naturalna niedefinowalna w mniej niż dziesięciu słowach”

Ty to masz jednak zapał do dowcipów z wielką siwą brodą… Tylko nie umiesz ich dobrze opowiedzieć.

neuroleptyk:

> Skoro możemy zdefinować tylko skończoną ilość liczb używając mniej niż

> dziesięciu słów

Już skucha. Po polsku, używając mniej niż 10 słów, można zdefiniować nieskończoną ilość liczb, bo język polski ma nieskończenie wiele słów. Oto nieskończony ciąg słów języka polskiego:

  jednokrotny

  dwukrotny

  trzykrotny

  . . .

  dwudziestodwukrotny

  dwudziestotrzykrotny

  . . .

  dwatysiącedwunastokrotny

  dwatysiącetrzynastokrotny

  . . .

Kumasz, jak idzie dalej? — to nie moja wina, że liczebniki zakończone na ,,-krotny” pisze się razem, więc stanowią pojedyncze słowa. Opowiedz ten dowcip albo w jakimś języku obcym, albo jeśli po polsku, to dopiero po zmianie pisowni.

neuroleptyk:

> zbiór liczb naturalnych jest dobrze uporządkowany, więc każdy niepusty podzbiór

> ma element najmniejszy

Każdy niepusty podzbiór, niepusty

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!