Re: Poziom CO2 najniższy w historii naszej planet

maksimum napisał:

> pomruk napisał:

>

> > Nie wiem, jak wygląda sprawa „zazieleniania się” i pustynnienia poszczegó

> lnych

> > obszarów –

>

> To jest sprawa tylko i wylacznie nawodnienia.

> Bedac nad morzem widziales chyba,ze na piachu rosna trawy i krzewy?

Potrzeba jeszcze między innymi związków azotu, ale jednak takiej trawy i krzewów na kolację nie będziesz wcinał, więc wiosny to nie czyni.

> Widze,ze za szybko polecialem z tematem.

> Ocieplenie klimatu oznacza wyzsze temperatury a tym samym wieksze parowanie.

> Wieksze parowanie to wieksze opady,nawet tam gdzie wczesniej nigdy nie padalo,c

> zyli na pystyniach,a jak sa warunki do rozkwitu roslinnosci to ona tam emigruje

> szybciej niz sie ktokolwiek spodziewa.

Klimat pustynny to suche powietrze i układ wyżowy, bo suche powietrze się adiabatycznie ogrzewa opadając.

Nie jest tak, że gwarantuje nam to, że zostanie woda przeniesiona na obszary pustynne bez szkody w innych miejscach. Poza tym co z powodziami? Nawet jak przyjmiemy, że na pustyniach więcej pokropi, to wciąż nie musi to rekompensować problemu, który może wstąpić w innym miejscu jak pokropi za bardzo i marnym będzie pocieszenie, że wyrosło na pustyni parę chwastów.