Re: Po Napoleonie Rosja była nasilniejsza

Gospodarka państwa polsko-litewskiego to temat na inną rozprawkę, ale można w skrócie powiedzieć, że przez długi, zbyt długi czas dominowała u nas tzw. gospodarka folwarczna. Nazywani byliśmy spichlerzem Europy, bo zaopatrywaliśmy w zboże sporą część zachodniej Europy. Przekładało się to również na rozkwit miast, przede wszystkim nadwiślańskich. Najbogatszym z nich był oczywiście Gdańsk.
Zyski czerpała głównie szlachta, czyli właściciele powiększających się folwarków. Nastawiając się na gospodarkę folwarczną narażono się na ryzyko kłopotów gospodarczych, w razie pogorszenie się w Europie koniunktury, co też nastąpiło już w XVII wieku. Uzależnienie gospodarki od handlu jednym surowcem, w sytuacji, gdy inne gałęzie gospodarki nie są równomiernie rozwijane, to jest zawsze droga ku zatraceniu, o czym boleśnie przekonuje się Rosja.
Również struktura społeczna zaczęła być podporządkowana gospodarce folwarcznej. Poszerzono przywileje szlachty kosztem mieszczan i chłopstwa. W żadnym innym państwie Europy wyzysk ludności mniej uprzywilejowanej nie był tak duży.
Reasumując – początkowo handel zbożem był motorem napędowym polsko-litewskiego rozkwitu gospodarczego. Polska i Litwa znalazły niszę gospodarczą, w której się specjalizowały i nie miały konkurencji. Ta koniunktura trwała ponad sto lat, zaczęła się krótko po odzyskaniu Gdańska i dostępu do morza a zakończyła się wraz ze spadkiem cen zbóż na rynkach europejskich w XVII wieku. Spadek ten był związany ze swoistą dywersyfikacją źródeł zaopatrzenia w nieprzetworzoną żywność, związany był z nowymi technikami upraw, ze sprowadzanymi do Europy gatunkami warzyw, i owoców.
Polska i Litwa nie wykorzystały okresu koniunktury na zbudowanie podwalin gospodarki wydajnej, nowoczesnej i niezależnej od międzynarodowych zawirowań. Większość towarów importowaliśmy. Pod wieloma względami byliśmy gospodarczo i infrastrukturalnie coraz bardziej zapóźnieni.
Niemniej ten ponad stuletni okres dobrej koniunktury przyczynił się do zbudowana niekwestionowanej potęgi państwa polsko-litewskiego. Wraz z brakiem odpowiednich przemian gospodarczych, politycznych i społecznych to państwo stawało się coraz bardziej kolosem na glinianych nogach a jego potęga musiała mieć w takiej sytuacji charakter doraźny i tymczasowy.