Re: jakie dziwy

No to dokonaliśmy wielkiego odkrycia 🙂 Niestety, jakoś satelita czy próbnik (wiele z nich ma kształt stożka lub zbliżony i wypełnionych jest gazem) nie ulega działaniu żadnej siły – oczywiście, zmieniałaby ona ich orbity… Ciekawym, czemu? Na przykład już taki Sputnik 3:

http://space.skyrocket.de/img_sat/sputnik-3__1.jpg

Masz swoje pomiary 🙂 Pomiary orbit satelitów to coś prowadzonego szczególnie starannie od dziesięcioleci…

Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, jakie byłyby konsekwencje istnienia takiej siły? Moje tłumaczenie jej braku, wymyślone (przypomniane sobie?) na poczekaniu jest takie (może ktoś poda lepsze lub skrytykuje):

Jej brak jest prostą konsekwencją anizotropii oddziaływań w gazie plus faktu, że gaz jest ograniczony powierzchnią zamkniętą. Zaś każda powierzchnia zamknięta ma taką własność, że jeśli podzielisz ją na mnóstwo maleńkich powierzchni elementarnych, dla każdej wyznaczysz wektor powierzchni, zsumujesz te wektory, wyjdzie ci wektor zerowy. Ponieważ siła wypadkowa jest sumą wektorów sił elementarnych utworzonych przez pomnożenie takiego elementarnego wektora powierzchni przez ciśnienie, musi i ona dać zero.

Tak więc siła z jaką gaz ograniczony każdą powierzchnią zamkniętą działa na te powierzchnię, niezależnie od jej kształtu wynosi zero. W przypadku przykładowego stożka ściętego, siła F1 działająca na większą postawę jest dokładnie równa sumie sił: F2 działającej na mniejszą postawę ( F2 < F1, zgoda! ) plus F3, działającej na powierzchnię boczną. F3 ma kierunek i zwrot zgodny z F2 a zwrot przeciwny do F1.