Re: I zaczęło się!

majka_monacka napisała:

> Ale kogo może obchodzić, czy Singer jest geniuszem, czy głupcem?

Ja uzywam troche szerszego spojrzenia na zagadnienia i jak gosciu jest ogolnie nieogarniety,to nie wnikam w jego poszczegolne tezy,bo po prostu moga nie od niego wychodzic.

> Dla mnie on może być kompletnym idiotą.

Patrzac na caloksztalt,to jest zdolny choc nieogarniety.

> Liczy się tylko i wyłącznie jego genialna teza. Choćby ją wymamrotał kompletnie

> bez świadomości.

Problem w tym,ze on nie ma zadnej genialnej tezy a tylko ty widzisz nia u niego.

„Warto propagować tezę Petera Singera, że szczególną wartością jest życie świadome, a nie życie samo w sobie.”

Zycie swiadome wzielo sie z zycia nieswiadomego i nie mozesz niszczyc czegos co jest ci w danej chwili niepotrzebne.

Alzheimer nie boli i nie ma powodu by matke usypiac tylko dlatego ze jest juz wiecej bezuzyteczna.

www.alz.org/national/documents/checklist_10signs.pdf

Choroba jest CZESCIA zycia,ale skad ty mozesz to zrozumiec jak ty jestes niewierzaca.

Nie mam teraz czasu.Pozniej moze napisze.