Re: ewakuacja na wschód przemysłu

Wydaje mi się, że w tych enuncjacjach o ewakuacji przemysłu w 1941 r. jest więcej propagandy niż rzeczywistości, ale rzecz wymaga zapewne dokładniejszego zbadania. Przede wszystkim, co niby miałoby oznaczać „ewakuacja fabryki”? Można wywieźć maszyny, urządzenia (ale też nie wszystkie), surowce, półprodukty, produkty gotowe. Na to jednak potrzeba 1. czasu, 2. środków transportu, 3. kogoś, kto tym wszystkim kieruje i to koordynuje, a przede wszystkim posiada odpowiednie uprawnienia. Stąd nie wierzę w żadną ewakuację z odległości mniejszej niż powiedzmy 500-700 km od granicy. Sądzę, że raczej kończyło się wysadzeniem obiektu, o ile był na to czas i ludzie, niż ewakuacją. Poza tym, nie da się ewakuować powiedzmy wielkiego pieca hutniczego czy pieca martenowskiego. Dnieprogesu też nie ewakuowano, lecz wysadzono.

Generalnie, trudno tu cokolwiek przesądzać – sprawa jest, moim zdaniem, do zbadania.



Socjaldemokracja to nie jest socjalizm plus demokracja. To jest kapitalizm plus lęk przed socjalizmem.

Krzysztof Mroziewicz