Re: Eutanazja to skrajny egoizm

majka_monacka napisała:

> Z chwilą podjęcia decyzji, ze choremu nie będziemy przyw

> racać świadomości powinniśmy mu udzielić łaski śmierci. Jeśli nie zabijamy go,

> to poprzez własną hipokryzję, znieczulicę, pychę i egoizm.

Znoszenie bólu to problem psychicznej odporności. Nie przeczę, że chory może mieć

wtedy dosyć dalszego życia. Tylko, że to nie jest tylko problem choroby, ale problem

jego stosunku do życia za który współodpowiedzalność ponoszą jego bliscy i przyjaciele.

Niedawno zmarła moja znajoma na raka szpiku, który był przerzutem z raka piersi.

Ostatnie dni żyła na morfinie. Nie chciala umierać, choć wiedziała, że jej dalsze życie

jest niemożliwe. Największym jej życzeniem było dożyć do końca studiów jej ukochanej

córki i być na jej ślubie.

Wcześniejsza śmierć zadana przez lekarzy była dla niej nie do pomyślenia. Ona do końca

wierzyła, że jej się uda.

Ja lekarzom w ogóle nie wierzę i nigdy bym ich diagnozy nie traktował poważnie.

Lekarze to zwykle niedouczone głupki.