Re: chcą,jednak należy być dokładnym…

jeepwdyzlu napisał:

> a tam

> komuniści i tak by wygrali

> proponowali reformę rolną, pokój, likwidację analfabetyzmu, nienaruszalność zac

> hodniej granicy, elektryfikację

> Tak – to bełkot, ale ludzie to kupili.

> W opozycji były resztki przedwojennych elit.

> Chłopi i robotnicy za II RP nie tęsknili.

Nie sądzę, opieram się przy tym na ustaleniach jeszcze z przełomu lat 80/90 dr Kerstenowej czy prof. Wapińskiego. Realne wpływy komunistów w czasie referendum z 1946 (tzw. 3 x Tak) czy też wyborów do Sejmu z 1947 nie przekraczało 10 % i to w warunkach okupacji i terroru NKWD i UB. Dopiero „wyproszenie” radzieckich doradców przez Gomułkę w 1956 roku zmieniło sytuacje na korzyść komunistów (ale też nie 99,8 % jak podawały ówczesne komisje wyborcze).

Inna sprawa, że Rząd Londyński czy też PSL również nie tęsknił do II RP, więc nie było wówczas specjalnych rozbieżności pomiędzy rządem emigracyjnym, opozycją w kraju i społeczeństwem.

> A do UB ludzie pchali się drzwiami i oknami – nie przeasadzajmy z ilością Rosja

> n.

Nie pisałem o Rosjanach, pisałem o funkcjonariuszach sowieckich, wśród których było spore grono Polaków i polskich Żydów. Co do chętnych na służbę, kanalie w każdym narodzie można spotkać…

> Tak – różne Bieruty to były matrioszki

> I nie twierdzę, że lata 46-56 to była sielanka.

> Niemniej – tę rewolucję poparło zaskakująco dużo ludzi.

To nie była rewolucja – to była instalacja sowieckiej władzy przez zwycięskie mocarstwo. Np. Brytyjczycy również dokonali podobnej „rewolucji” w Indiach w XVIII wieku, tworząc stanowisko wicekróla dla Indii wraz z administracją, za którą stały brytyjskie pułki piechoty oraz flota wojenna…

> Idę od Ciebie dalej – twierdząc, że okupacja trwałą do 92 roku, a teraz Moskwa

> ma ogromną agenturę (vide Smoleńsk)

W latach 1956-1992 była to nie tyle okupacja, co dominacja (mówiąc inaczej – okupacja nie bezpośrednia)… sprawę Smoleńska celowo pomijam, zbyt mało o tym dzisiaj wiadomo…

> ALE…. powrotu do przedwojennych reguł – nawet bez interwencji Moskwy – nie by

> ło…

> Świat skręcił na lewo – patrz Włochy, Grecja czy Francja. Tak – Moskwa to w jak

> iejś mierze finansowała i kierowałą komunistycznymi partiami. Ale ludzie obwini

> ali przedwojenne elity za katastrofę lat 39-45

> I mieli rację.

Sprawa jest bardzo skomplikowana. Pomimo niepodległości w latach 1918-1939, nie mieliśmy wystarczająco silnej gospodarki, aby odeprzeć atak dwóch mocarstw, które świadomie i celowo parły do wojny światowej. Wobec niezrozumiałej bierności zachodnich mocarstw (WLK. Brytanii, Francji, USA) żadna dyplomacja J. Becka czy też strategia wojenna marsz. Rydza-Śmigłego nie była w stanie uratować Polski od klęski – no chyba, że bezwarunkowa kapitulacja po kilku dniach walki (ciekawe czy III Rzesza by ją przyjęła ?)…