Re: Bo lubię

Każdy słyszy, to co chce usłyszeć.
Ja zawsze mówię – dowodziki do kontroli proszę.

Nie ma czegoś takiego, jak tłuszcze roślinne.
Jeszcze raz powtórzę – nie każdemu psu na imię Burek.

Dowody, że kwasy z szeregu n-3 oleje rybie są prozdrowotne są mocne.
Są ze dwa papiery (mocne, randomizowane badania), że podawanie pacjentom z sepsą n-3 zmniejsza śmiertelność. Mamy twarde punkty końcowe.

Tylko uważaj!
Zgodnie z EBM Evidence Based Medicine – medycyną opartą na faktach – na tyle się znamy na ile się sprawdziliśmy. W sepsie n-3 oleje rybie działają. Czy działają w innych sytuacjach? Na tyle się znamy, na ile się sprawdziliśmy, a tego nikt nie sprawdzał.

Każde doświadczenie na gryzoniach to jest tylko wstęp do badań nad człowiekiem.
Kto wierzy w dane zebrane na myszkach, szczurkach, chomikach, królikach ten jest łatwowiernym frajerem.
Badania nad zwierzętami to jest faza zerowa.
Potem są badania I, II, III fazy. Ileż dobrze rokujących leków w fazie 0 fiknęło się już w pierwszej fazie!

To jest przekleństwo mediów i internetu. Badacze: spożywanie w dużych ilościach X u SZCZURÓW wywołuje miażdżycę. Media: spożywanie X wywołuje miażdżycę. Internet: spożywasz X grozi ci udar i zawał.

Daleko nie trzeba szukać.
Nasz forumowy kolega, kilka wątków obok, próbował bić pianę wokół tryptofanu.