Moana Pozzi, Abramowicz, Tipler a nieśmiertelność

Gazeta Wyborcza w dniu 21.06.2016 opublikowała artykuł ( felieton ? ) profesora Marka Abramowicza astrofizyka, zajmującego się teorią dysków akrecyjnych i teorią czarnych dziur – pt.: „Pornografia, czyli złudzenia nieśmiertelności”. [ wyborcza.pl/51,75410,20111861.html?i=1 ] W artykule tym, ku mojemu zdumieniu pisze on szeroko o książce innego astrofizyka Franka Tiplera pt.: „Fizyka nieśmiertelności: współczesna kosmologia, Bóg i zmartwychwstanie ciał”. Bardzo dobrze znam tą książkę. Polecam ! Atak prof. M. Abramowicza na Franka Tiplera jest – chyba przejawem zazdrości (życzyłbym mu takiej sławy i wpływu na filozofię i kilka innych dziedzin).

Co więcej prof. M. Abramowicz pod koniec swojego artykułu dochodzi do wniosku sprzecznego z tym co pisze wcześniej. Zwraca uwagę bowiem na niezwykły fenomen iż rzeczywiście, już teraz, już w dobie „zwykłego Internetu” – nie czekając na „przyszłościowy superkomputer supercywilizacji” dochodzi do powstawania pewnej formy „nieśmiertelności”.

Sprawdziłem Moana Pozzi – jest w Internecie jak żywa ! Aby zrozumieć o co tu chodzi Abramowiczowi i mnie, konieczne jest przeczytanie felietonu prof. Marka Abramowicza. Ponieważ tekst może „zniknąć” – znaczne jego fragmenty zamieszczam pod .: forum.gazeta.pl/forum/w,246650,161631039,161631039,Moana_Pozzi_prekursorka_niesmiertelnosci_Tipler.html . Jak wiadomo jest to miejsce przewidywane dla tematów kontrowersyjnych, chyba takich właśnie jak ten.

Tym nie mniej podkreślę, z koleijuż tutaj ! .. w wielkim skrócie ! na czym polega intygująca myśl prof. M. Abramowicza. Otóż Frank Tipler przewiduje, że za 1000 lat albo np. – za 10 tyś. lat nasza cywilizacja (albo połączona cywilizacja istot inteligentnych) – zbuduje „super komputer”. Będzie on tak potężny, że jego właściciele zechcą – choćby dla wykazania sobie swojej potęgi – emulować (odtwarzać na II poziomie implementacji) wszystkie istoty które żyły wcześniej. Przewidywanie takie nie jest wcale rewolucyjne. Nie ma przeszkód – aby tak się ewentualnie stało. Autora tej koncepcji owego Franka Tiplera próbowano zakrzyczeć. Astrofizyk ów jest jednak odporny ( vide: 129.81.170.14/~tipler/ i najnowsza jego witryna.: www.singularityweblog.com/frank-j-tipler-the-singularity-is-inevitable/ )

Tak więc profesorowi M. Abramowiczowi – z jednej strony wizja ta wydaje się niedorzeczna – ale z drugiej strony zwraca pod koniec felietonu uwagę, że jego ulubiona postać Moana Pozzi – zmarła, ale jednak w Internecie w pewmnym sensie żyje i działa – mimo iż Internet jest strukturą raczkującą, czynną na masową skalę gdzieś od ok. roku 1995 czyli dopiero od ok. 25 lat. ~ Andrew Wader