Experimentum mirabile

al.1 napisał:

> Jest to możliwe, czy sztuczka jakiegoś jajcarza?

www.youtube.com/watch?v=pjiJGyCAgI4

Kury w ogóle sę niezwykłe. W 12 roku życia przecutałem w „Kto kiedy dlaczego? tom V” o „hipnotyzowaniu kury, doświadczenie bardzo stare, opisane w 1646 roku przez Anatazego Kirchera.

Ja powtórzyłem doświadczenie dość dawno temu, tu skrócony, beletrystyczny opis z mojej strony:

„Kiedyś, w Woli Michowej czekałem ze Staszkiem na przyjazd tej kolejki. Właściwie czekaliśmy przed sklepem na przywóz chleba. Siedzimy tak sobie cierpliwie, słonko grzeje, karmię kury jakimiś okruszkami. I wówczas przypomniałem sobie doświadczenie, o którym czytałem kiedyś w młodości. Doświadczenie polegające na „hipnotyzowaniu” kury. Nie zważając na protesty Staszka złapałem kurę i położyłem na boku na chropowatym betonie. Staszek przytrzymał jej głowę, a ja narysowałem szybko kamieniem prostą linię na przedłużeniu jej dzioba.

– Puść! – zawołałem.

Kura nieruchomiała i wpatrywała się w kreskę. Udało się! I to za pierwszym razem. Byłem zdumiony, że to takie proste, linia była przecież ledwo widoczna. Po dwóch minutach przestraszyłem się. Kura leży jak nieżywa, zaraz tu przyleci jakaś babina z grabiami! Klasnąłem w ręce, kura podskoczyła, otrzepała się i gdacząc uciekła na bok. ”



😉

Kornel



„Kornel: moje podróże” Ostatnie: „Cypr 2013”