Bóg a ludzka psychika

speedyhawk napisał:

> Odnajdywanie boga w nauce (ID projekt) czy też naukowe

> argumenty przeciwko istnieniu

> boga (obecny tutaj wpis Majki) nie mają sensu.

Ja nie dawałam argumentów przeciwko istnieniu Boga, bo brak jakichkolwiek dowodów, że Boga nie ma absolutnie nie przeczy jego istnieniu. Niedostrzeganie tych dowodów może byc powodowany wieloma powodami: On nie chce, my jesteśmy ślepi, dowodów nie rozumiemy itp. Nie ma też dowodów istnienia krasnoludków, lecz kto chce może w nie wierzyć.

Ja tylko przedstawiałam dowody, że myśli mistyczne są naturalne w ludzkim umyśle.

Tera więcej tego rodzaju dowodów:

Ciekawa jest teoria Juliana Jaynesa (psycholog z Princeton):

Twierdzi on, że świadomość refleksyjna istnieje zaledwie 3-4 tysięcy lat. Wcześniej definicja Boga nie była możliwa. Definicja taka wymaga rozwiniętego języka symbolicznego. Jak wynika z badań wczesnych języków, język początkowo był dosłowny, najpierw pojawiły się rzeczowniki, później asocjacje opisujące świat wewnętrzny.

Czasowniki abstrakcyjne pochodziły od konkretnych pojęć, np. w sanskrycie: „być” – „bhu”, czyli rosnąć; „jestem” – „amsi”, czyli oddychać (ang. „am”, niem. „atmen”).

Na podstawie analizy zachowanych tekstów klasycznych można stwierdzić, że pomiędzy czasami Homera a Socratesa nastąpiła zmiana sposobu świadomego przeżywania.

Do 1500 roku słowa mają tylko znaczenia konkretne (np. w Illiadzie: Psyche = „oddech” a nie „dusza”). Dopiero po 1500 roku pne. pojawiają się w literaturze metafory i decyzje które zależą od ludzi, a nie od Bogów (np. w Odysei).

Natomiast możliwe jest „odczuwanie Boga, obecności Boga i towarzyszących uczuć mistycznych. Odczuwa sie jak qualia, czyli jako subiektywne, pierwszoosobowe wrażenia zmysłowe. To nie wymaga języka podobnie jak odczuwanie woni róż, anielskich dźwięków, smaku wina itp.

Znanym zjawiskiem neurologicznym jest efekt drażnienia kory skroniowej; wywołuje ono halucynacje dźwiękowe, pacjent słyszy głosy krytykujące, doradzające, nakazujące …

Ponadto stymulacja lewego płata dolnoskroniowego za pomocą pola magnetycznego wywołuje poczucie mistycznej obecności osoby obcej lub siebie samego w mistycznym środowisku.

Powszechne są wizje, brak poczucia czasu. Towarzyszący natarczywy rytm i psychodeliczna muzyka stwarza odczuwanie sacrum. To także wynik halucynacji kreujących egzotyczne qualia.

Wykryto zróżnicowana role półkul mózgowych. Prawa zarządza głosami bogów, dyktuje nam co mamy robić, lewa półkula steruje wykonaniem poleceń.

W stresie tracimy częściowo wolna wolę. Zamiast świadomości wolnego wyboru odbieramy nacisk sytuacji jako nakaz, przymus wykonania czegoś. czasem wrażliwość, podatność na głosy autorytetu.

Także w stanach patologiczny ujawnia się podatność na halucynacje słuchowe. Np. w schizofrenii pacjenci często słyszą „zewnętrzne” komentarze zdarzeń, niekiedy zaskakujące, pochodzące jakby od obcej osoby, a nie z własnego mózgu.

Takie zjawiska mogły być podłożem tworzenia przekonań, że ktoś (z pewnością Bogowie, bo kto inny) steruje naszym losem i kontroluje nasze działania. Ale zapewne dodaje sie do tego tego tęsknota za rodzicielską opieką, za nieskończonym dobrem i miłością. Typowe myślenie życzeniowe. Jest więc bardzo prawdopodobne, że to ludzkie umysły stworzyły Bogów.

Umysł, postrzeganie świata, a zatem poziom świadomości zmienia się z pokolenia na pokolenie. Jednakże prawda jest taka, że nie będzie czasu na dalszą naturalną ewolucję mózgu! Niedługo zaczniemy naprawiać, udoskonalać i uzupełniać nasze mózgi elementami sztucznymi.

Natomiast wszystkie te wyniki badań ludzkiej psychiki nie przeczą istnieniu Boga. Szczęśliwi niedokształceni, Ci, którzy mogą w niego uwierzyć. Szkoda, że ja nie mogę