Re: Liczba wymiarów przestrzeni

al.1 napisał:

> Toz to jakies kpiny z nauki matemagików. Reszta przytoczonego ustepu jest równie

> dobrym posmiewiskiem.

Zgadza się. To jest podobne do tego, co Stefan pisze o przestrzeniach.

Matematyka jest konieczna do fizyki, ale bez przesady. Niestety, obecnie wszystko idzie

w tym kierunku, no bo nie ma doświadczenia.

W kosmologii można napisać każdą bzdurę.

Re: Liczba wymiarów przestrzeni

speedyhawk napisał:

> zależy od wielkości przestrzeni.

> We wszechświecie małym – wymiarów przestrzeni jest mniej, we wszechświecie

> dużym – wymiarów przestrzeni jest więcej.

Rozumiem, ze cytujesz, ale sie pod tym nie podpisujesz.

Toz to jakies kpiny z nauki matemagików. Reszta przytoczonego ustepu jest równie dobrym posmiewiskiem.

Liczba wymiarów przestrzeni

zależy od wielkości przestrzeni.

We wszechświecie małym – wymiarów przestrzeni jest mniej, we wszechświecie dużym –

wymiarów przestrzeni jest więcej.

Hipoteza ta pochodzi od Dejana Stojkowica oraz Jonasa Mureiki. Pierwszy jest profesorem

fizyki w SUNY (State University New York) w Buffalo, a drugi na wydziale fizyki Loyola

Marymount University w Los Angeles.

Big-Bang zaczął się od braku przestrzeni, czyli wymiaru nie było 0D, następnie była faza 1D, później faza przestrzeni 2D, a dzisiaj jest przestrzeń 3D.

Wszechświat rozszerza się z coraz to większym przyspieszeniem , w związku z czym liczba wymiarów przestrzeni będzie się zwiększała do 4D, 5D,6D,…

Re: słońce i wiatr…

fidziaczek napisał:

> nie będziesz zmieniał priorytetów i swojej swiadomosci 10 razy

> wolniej dlatego ze żyjesz 10 razy dłużej

A dlaczego nie? Duża część naszych zachowań jest „napędzana” przez upływ czasu życia. Jeśli żyjesz krótko musisz „żyć szybko”, zeby zdążyć z wykonaniem pewnych zadań. Na przykład nie musisz dzielić czasu pomiędzy wiele równoległych zadań. Nie podlegasz presji typu „teraz albo nigdy”.

A zmiana „taryf” w kodeksie karnym jest wręcz konieczna, by dolegliwość kar była odczuwalna. „Przelicznik” to kwestia dyskusji,ale bez zmian nie zostaną, bo bez tego też podlageja korektom.

Re: Jak się wylicza wskaźnik dzietności

jotde3 napisał:

> ale waderowi chodzi o jakis problem tu i teraz , w krotkiej peryspektywie , czyli np

> emeryturki i to jego temat plasowalo by raczej w dziale ” spoleczenstwo ”

jotde3 ma rację w swoich wypowiedziach, gdy pisze, że na ogół większość czytelników nie uświadamia sobie w pełni co oznacza i jak trudno jest wyliczyć tzw. wskażnik dzietności. W opracowaniu dostępnym w Internecie jest opracowanie Marka Sobolewskiego z Politechniki Rzeszowskiej. Warto prześledzić jego jego uwagi. Pisze on:

[.. WSKAŹNIK DZIETNOŚCI – wyraża średnią liczbę dzieci, jaką urodziłaby

kobieta w ciągu swojego życia, przy założeniu, że „skłonność do posiadania

dzieci” będzie kształtowała się na poziomie z danego roku kalendarzowego.

Choć z powyższej definicji wynika, że współczynnik dzietności odnosi się do

przyszłości i jest w pewnym sensie wielkością hipotetyczną (prognozą liczby

posiadanych dzieci), jest też najlepszą „syntetyczną” miarą aktualnego

natężenia urodzeń w poszczególnych grupach wiekowych kobiet ..”] .

W dostępnym zbiorze pdf obrazuje on sposób wyliczania wskażnika dzietności. Zamieszcza tabelę określającą ilość dzieci urodzonych przez kobiety w wieku 15 lat, 16 lat ..aż do 50 lat i pisze że „przybliżony sposób wyliczania” polega na wyliczaniu „wskaźnika płodności” dla poszczególnych grup wiekowych – wyliczanego jako liczbę urodzeń na 1 tys. kobiet w danym wieku. Wskaźnik dzietności dla całej hipotetycznej populacji kobiet jest wyliczany jako suma wskaźników płodności dla poszczególnych grup wiekowych. Zaznacza on, że: ” Dokonując wyliczania wskaźnika dzietności, dokonujemy projekcji wskaźników płodności z jednej kohorty kobiet na inne kohorty, co jest pewnym uproszczeniem.”

Marek Sobolewski opisuje także WSKAŹNIK RODNOŚCI który opisuje faktyczny poziom urodzeń w danym roku kalendarzowym w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców. Pisze że Wskaźnik Rodności pokazuje aktualne natężenie liczby urodzeń, lecz nie pozwala w łatwy sposób przewidzieć przyszłych tendencji, gdyż jego wartość zależy w istotny sposób od struktury wiekowej społeczeństwa.

To samo wynika z definicji podanej w en.wikipedii, gdzie czytamy.:

[„.. The total fertility rate (TFR), sometimes also called the fertility rate, period total fertility rate (PTFR) or total period fertility rate (TPFR) of a population is the average number of children that would be born to a woman over her lifetime if:

She were to experience the exact current age-specific fertility rates (ASFRs) through her lifetime, and She were to survive from birth through the end of her reproductive life.[1]

It is obtained by summing the single-year age-specific rates at a given time…”]

Te szczegóły dotyczące wskażnika dzietności warto znać.. jednak nie zmienia to faktu że liczba ludności w Polsce i w większości krajów Europejskich zmniejsza się. Jeśli ktoś chce uniknąć rozważania trudności z oszacowaniem „wskaźnika dzietności” to może się posługiwać prostymi wskaźnikami jak bezwzględna ilość urodzeń w badanym roku lub owym „wskaźnikiem rodności”

jotde3 piszę, że moje wypowiedzi dotyczą „tu i teraz” .. że dotyczą problemu „emeryturek:”..

Bardzo możliwe , że problem ocieplania globalnego jest też tylko problemem typu „tu i teraz”.

Zawęża to bardzo rozumienie domeny zdrowia publicznego a nawet medycyny. Aby leczyć.. to trzeba mieć kogo leczyć .. Jeśli natomiast chodzi o zdolność wypłacania emerytur to także wpływa to na „zdrowie publiczne” (także na nasze samopoczucie). Zadaniem tzw. nauki jest określanie istoty problemów, z czego wynikają ewentualnie sposoby ich rozwiązywania. ~ Andrew Wader

Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst

fidziaczek napisał:

> Powierzchnia balonika jest dwuwymiarowa i żyją na niej dwuwymiarowe istoty.

Niemozliwe, bo tylek by im wystawal.

> Z punktu widzenia dwuwymiarowych istot na nim żyjących ten trzeci wymiar nie będzie

> geometryczny, ale będzie dla nich czasem.

Czas jest zawsze czegos. Samoistnie nie wystepuje.

> Wszechświat jak wiadomo nieustannie się rozszerza

Nie ma na to dowodu. Uwazam ze jego wielosc nie ulega zmianom.

> …co obserwuje jako wolniejszy upływ czasu.

Czas nie uplywa. Jest to maslo maslane, czyli tak jakbys powiedzial, ze ruch uplywa, nie mówiac juz o tym, ze nie da sie go zobaczyc.

> …zatrzyma się w tym trzecim wymiarze który postrzega jako czas a nie wymiar

> geometryczny.

Czasu sie nie postrzega, bo on solo nie wystepuje, nie wspominajac ze nie moze on byc wymiarem przestrzeni fizycznej. Byty fizyczne poruszaja sie w niej, a czas jest wynikiem ich predkosci i drogi.

Re: słońce i wiatr…

> OK. A kto mi będzie podwoził paliwko do tego „dwusuwa”?

Jeśli zbudujesz silnik na fuzję jądrową zasilaną wodorem, to takie paliwo jest bardzo łatwo dostępne.

Zbuduj swój statek kosmiczny w postaci wielkiego balona wypełnionego wodorem, z małym reaktorem fuzyjnym na końcu. Paliwo może stanowić 99,99% całej masy. Z czego 99% wykorzystasz na rozpędzanie się, a 0,99% na hamowanie.

Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst

europitek napisał:

> … istnieją zjawiska przemieszczania się materii w czasie zerowym.

Nie rozumiem jak cos moze sie przemieszczac w czasie zerowym. Skad masz taka informacje?

> Czyli takie ruchy są bezczasowe, a więc przestrzeń, w której zachodzą pewnie nie jest

> czasoprzestrzenią.

Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie. Przestrzen fizyczna jest trójwymiarowa, natomiast czas jest atrybutem materii (jest w ciaglym ruchu).