Re: nie twierdzę,że jestem mądry…

Widzisz, to jest moim zdaniem tak, jak ktoś kiedyś powiedział posługując się przykładem z medycyny: rak we wczesnym stadium jest łatwo wyleczalny ale trudny do wykrycia, zaś w późnym stadium – łatwy do wykrycia ale niezmiernie trudny w leczeniu.

Był czas, gdy usiłowałem pewne rzeczy prostować, ale skutek był tylko taki, że stałem się kimś, nie przymierzając, na kształt wroga publicznego nr 1. Tymczasem w dobrze pojętym interesie każdego społeczeństwa jest to, by istnieli ludzie mający odwagę i możliwość działania wbrew woli/opinii większości. Najbardziej boli mnie degrengolada naszej oświaty, bo to obciąża naszą przyszłość – na dziesięciolecia. I od razu przypomina mi się tutaj przykład z przeszłości w osobie ks. Konarskiego. Tamten miał szczęście o tyle, że miał za sobą mądrych protektorów, teraz takich nie widać. Bez jego starań i zabiegów w wychowaniu młodego pokolenia, które nie chciało się godzić na gnuśność czasów saskich, nie byłoby reform stanisławowskich, fakt, że późno i że to mimowolnie przyczyniło się do upadku Rzeczypospolitej, ale przynajmniej nie pozostawiła ona po sobie smrodu i po dziś dzień jest do czego nawiązywać. Dzisiaj mamy tylko smród a kandydatów na Konarskich nie widać. Sądownictwo, wojsko, policję, gospodarkę można zreformować, ale z mentalnością ludzi jest o wiele gorzej, dlatego bagno oświatowe grozi nam w niedalekiej przyszłości degradacją cywilizacyjną, a z tego możemy się już nie wygrzebać.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: za 123 lata…

Czyzbyś zapomniał,że Polacy najlepiej się czują wtedy,gdy ich nie ma ?

Dziwny naród,ale NARÓD.

To jest jakiś argument na rzecz tezy, którą kiedyś słyszałem, że Polacy w gruncie rzeczy nie są narodem, lecz wspólnotą etniczną.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: za 123 lata…

Co do Smoleńska to też uważam,że to taki balon polityczny,tragedia,na której niektórzy próbują budować tożsamość,ale fakt jest faktem i wiele tych faktów wydaje mi się być dziwnych.

Do Ruskich we krwi mam stosunek ambiwalentny,i nawet gdyby to Polacy strącili ten samolot to bym nie uwierzył,twierdziłbym,że to byli ruscy przebierańcy w polskich garniturach.

No cóż,stało się,wypadki chodzą po ludziach,ale te pomieszane trupy w trumnach ?dziwny to przypadek.

A ja mimo,że także mam różne obawy,sądzę,że sobie poradzimy,a jeśli się nie uda to za 123 lata zrobimy powstanie i Polskę ODRODZIMY.

Czyzbyś zapomniał,że Polacy najlepiej się czują wtedy,gdy ich nie ma ?

Dziwny naród,ale NARÓD.

nie twierdzę,że jestem mądry…

…bo najmądrzejszemu idzie ogłupieć w tym naszym kraju czasami,więc tak ci powiem krótko i zwiężle,jeśli to mówisz co mówisz z miłości do swego kraju,to zaczynam cię lubieć,życzę ci wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku,i oby się nie spełniło to co cię marwi najbardziej:

„Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, „nieprawomyślnych”, chodzących własnymi ścieżkami… Zaś resztę ustawić „pod sznurek”, żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby – z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.

I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni – z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.”

Przemyślałem i myślę,że możesz pozostać w kraju,aby prostować co jest zbyt krzywe.

A to,że mówię,że możesz zostać to nie oznacza,iż ja ci pozwalam,bo ja nie mam takiego prawa i mieć go nigdy bym nie chciał.

To ma być twój osobisty przemyślany wybór.